nr: 1/2017Powroty

Recenzje

Powrót Realnego
Czasowe i przestrzenne wolty teoretyczne. Hala Fostera czytanie awangardy

 

 

Żaden amator malarstwa nie kocha obrazu tak, jak fetyszysta kocha but

Georges Bataille

 

 

 

Powrót Realnego. Awangarda u schyłku XX wieku jest książką, którą trudno jednoznacznie przyporządkować do konkretnej dyscypliny humanistycznej. Postawić ją na półce pod hasłem „historia sztuki” czy może „teoria kultury”? A może „psychoanaliza”? Hal Foster sam siebie nazywa  krytykiem sztuki, a już we wstępie Powrotu Realnego zapowiada, że nie uprawia ani pracy historycznej (ze względu na wybiórczość oraz lokalność podejmowanych przez niego tematów i problemów), ani nie celebruje „fałszywego pluralizmu posthistorycznego muzeum, rynku sztuki akademii, bowiem tego typu pluralizm jego zdaniem przyzwala na wszystko (pod warunkiem, że zostawia w spokoju usankcjonowaną hierarchię)” [1] (s.8). 

 

Foster nie zgadza się na przebrzmiałą już, ale wciąż grożącą oportunizmem, płynność ponowoczesności, nie odcina się kategorycznie od perspektywy historycznej - koordynuje ją jednak z perspektywą społeczno-teoretyczną. Interesują go jednocześnie oba ujęcia tematu: diachroniczne i synchroniczne.

 

Również sztuka i teoria pozostają u Fostera w skomplikowanym związku, wytwarza się między nimi problematyczną zależność. Sytuując się wzajemnie wobec siebie, pozostają w ruchu, który nie pozwala im zająć na stałe określonych pozycji. Teoria zależna jest od sztuki, jest jej punktem odniesienia, ale także sztuka zaciąga dług u teorii. Ta ciągła styczność staje się ponawianym odniesieniem i odpychaniem, co uniemożliwia unieruchomienie którejkolwiek z nich w konkretnym punkcie na osi diachronicznej czy synchronicznej.

 

Trudno więc określić, z jakiego miejsca prowadzi Foster krytykę sztuki, bowiem punktów tych jest wiele – perspektywa historyka, teoretyka, psychoanalityka, filozofa, politycznie zaangażowanego komentatora – by wymienić kilka z nich. Zrozumienie, skąd mówi autor Powrotu Realnego, ułatwiają, determinując zarazem, dwie podstawowe figury używane przez niego do interpretacji awangardy i neoawangardy: figura paralaksy oraz odroczonego skutku.

 

Paralaksa (przesunięcie przedmiotu w wyniku przemieszczenia się tego, kto nań patrzy [s.11]) oznacza autorefleksyjną postawę odbiorcy, uświadomiony ruch, który jest ruchem interpretacji i przedłużenie go o zmianę miejsca interpretowanego. Z podobną logiką, według  której paralaksa działa w przestrzeni, pojęcie odroczonego skutku funkcjonuje w czasie. Odroczony skutek to Freudowskie pojęcie Nachtraglichkeit, figura odsunięcia, ponownego przyjścia, opóźnienia. Według Freuda „jakieś zdarzenie okazać się może przyczyną traumy wyłącznie w efekcie późniejszego zdarzenia, które post factum zmienia znaczenie tego pierwszego, okazując się jego odroczonym skutkiem” (s.12).

 

W kolejnych rozdziałach Foster opowiada o różnych sposobach powrotu awangardy z przyszłości. Omawiając prace artystów neoawangardowych, pokazuje ich różnorodność, odmienne punkty nacisku, odmienne perspektywy w ruchu paralaktycznym. Inna jest więc neoawangarda odnosząca się głównie do problemu znaku, inne kwestie odsłania minimalizm, osobna pozostaje twórczość nazywana przez Fostera „sztuką cynicznego rozumu”, jeszcze inną perspektywę daje neoawangarda rozważająca i doświadczająca ciało z jego potwornościami i abiektami.

 

Zamiast jednak omawiać poszczególne rozdziały i odbierać przyjemność lektury tym, którym Foster jest jeszcze nieznany, powtarzając jego interpretacje w skrócie, a więc w uproszczeniu, wolę odwołać się tu do figury, która (poza paralaksą i odroczonym skutkiem) jest jeszcze jednym z doraźnych centrów Powrotu Realnego.

 

Warto wspomnieć o powtórzeniu, które zostaje przywołane podczas interpretacji obrazów Andy'ego Warhola z serii Death in America. Dla Fostera pojęcie „powtórzenia” konotuje sensy inne, niż te znane z prac postmodernistów (chociażby Gillesa Deleuza). Jest to powtórzenie bliższe dyskursowi psychoanalitycznemu, zostało ono jednak twórczo przez Fostera przeinterpretowane. Dla autora Powrotu Realnego Warholowski cykl jest przykładem tego, jak działa „kompulsywne powtórzenie, które jest równocześnie referencyjne i symulakralne, powiązane i oderwane, odwołujące się do emocji i pozbawione emocji, krytyczne i obojętne” (s.157). Powtórzenie u Warhola nie jest ponawianiem w imię różnicy, nie spełnia również psychoanalitycznie rozumianej funkcji uzdrawiającej (powtórzenie jako akt żałoby, uwalniający od traumy). Foster powołuje się na słowa Warhola: „Wcale nie chcę, żeby każde powtórzenie zasadniczo się nie różniło – chcę , żeby było dokładnie takie samo. Im dłużej patrzy się na dokładnie tę samą rzecz, tym bardziej oddala się jej znaczenie i tym intensywniej można odczuć pustkę” (s.159).

 

Dla Fostera powtórzenie jest obsesyjną fiksacją, która zamiast równać się jednoznacznemu usunięciu sensu traumy, jest i usunięciem, i otwarciem na nią: „Powtórzenia Warhola nie tylko bowiem reprodukują traumatyczne efekty; one je również produkują. W jakiś sposób pojawia się w nich szereg wzajem wykluczających się rzeczy (...)” (s.160).

 

Głównym przedmiotem zainteresowania Powrotu Realnego jest zależność występująca między neoawangardą a awangardą, opisywana przy pomocy szeregu figur, pokazujących ruchy ponawiania, powrotów i przesunięć, dokonujących się zarówno w twórczości artystów, w procesie interpretacyjnym, jak i w myśli krytyczno-teoretycznej. W opinii Fostera znaczenie awangardy zrozumiałe jest dopiero dzięki jego powtórzeniu pod postacią neoawangardy. Cały zespół „skomplikowanych antycypacji i rekonstrukcji” (s.12), takich, jak figury paralaksy i odroczonego skutku, „prowadzą do koniecznej weryfikacji nie tylko stereotypu neoawangardy jako czystego powtórzenia historycznej awangardy, lecz także postmodernizmy jako spóźnionej wersji modernizmu” (s.12).

 

Powrót Realnego okazuje się być nie tyle czymś więcej niż dwudziestowieczną historią awangardy, ile pewną propozycją myślenia o konkretnym nurcie w sztuce i kulturze, również – propozycją konkretnego sposobu myślenia i pisania. Nie twierdzę, że jest to propozycja zupełnie nowa bądź rewolucyjna. Jest być może wtórna, nie „oryginalna”, ale jest wtórna wtórnością powtórzenia, które pozwala na powrót z przyszłości, na efekt odroczonego skutku.

 

Ostatecznie rola przyjmowana przez Fostera w Powrocie Realnego nie tyle jest więc rolą krytyka sztuki, co autorefleksyjnego krytyka kultury. Interpretacja relacji awangarda – neoawangarda jest synekdochą relacji modernizm – postmodernizm. I jako taką, jako propozycję krytycznego podejścia do ustalonych sposobów naszego myślenia o teorii i historii kultury (sztuki, literatury...), chcę ją czytać.

 


[1] Wszystkie cytaty pochodzą z: Hal Foster, Powrót Realnego. Awangarda u schyłku XX wieku, Universitas, Kraków 2010.

Wróć