nr: 1/2017Powroty

Temat numeru

Dawam/daję i inne formy werbalne w „Rocznych dzieiach kościelnych od roku pańskiego 1198 az do lat naszych” Jana Kwiatkiewicza na tle polszczyzny ogólnej XVII wieku

 

Chociaż w dobie średniopolskiej coraz więcej pojawiało się gramatyk, które język opisywały i oceniały, to, jak pisze Irena Bajerowa, „aż do czasów Kopczyńskiego znaczenie gramatyków było minimalne, a rola ich ograniczała się do notowania używanych współcześnie i dawniej form, narzekania zaś i propozycje nie odnosiły żadnego widocznego skutku” [1]. Równocześnie badaczka zaznacza, że, mimo iż nie wpływali oni zasadniczo na kształt języka, to dążyli w sposób świadomy do „wprowadzenia idealnego porządku, do ujednolicenia języka a zarazem podkreślenia wyrazistości jego budowy” [2]. Polszczyzna literacka była bowiem wówczas ciągle tworem niejednolitym. Zatem można założyć, że gramatykarze będąc świadomymi użytkownikami języka, starali się posługiwać polszczyzną jak najbardziej poprawną, kulturalną, przez co wspierali kształtującą się normę.

 

Jednym z działających przed Kopczyńskim „językoznawców” był Jan Kwiatkiewicz. Urodził się w 1629 roku w Małopolsce. Uczęszczał do szkół jezuickich i w roku 1645 wstąpił do nowicjatu jezuitów w Krakowie. Był człowiekiem wykształconym. Odbył studia pedagogiczne w Sandomierzu, w zakresie filozofii scholastycznej w Kaliszu, następnie zdobył wykształcenie teologiczne w kolegium poznańskim i w Pradze. Przez wiele lat wykładał w kolegiach brzeskim, kaliskim, lubelskim i lwowskim, a także w Sandomierzu i Jarosławiu. W zakres jego kompetencji wchodziła wymowa, poetyka, retoryka, etyka, gramatyka, filozofia i matematyka. W roku 1669 został kierownikiem studium pedagogicznego polskiej prowincji zakonnej i przygotowywał kadry nauczycielskie. Następnie był w latach 1677-1680 instruktorem młodszych współbraci zakonnych w Jarosławiu. W roku 1681 został mianowany rektorem kolegium w Sandomierzu. Natomiast w okresie od 1684 do 1690 roku profesorem teologii polemicznej i moralnej w Kaliszu. W późniejszych latach ponownie pełnił funkcję instruktora młodych księży w Jarosławiu, a także urząd prepozyta domu profesów św. Barbary w Krakowie i zastępcy prowincjała. Zmarł dwudziestego trzeciego marca 1703 roku w Krakowie. Spod jego pióra wyszło łącznie około czterdziestu dzieł z dziedziny teologii, wymowy i poezji. Wywarł znaczny choć nie powszechny wpływ na język panujący w kręgach szkół jezuickich w drugiej połowie XVII wieku [3].

 

Przedstawiony wyżej życiorys Jana Kwiatkiewicza pokazuje, że był to człowiek obyty, wykształcony i z pewnością z rozwiniętą świadomością językową. Zastanawia zatem, w jakim stopniu język, którym się posługiwał, odzwierciedla obowiązujące w tym okresie normy, czy widoczne są w jego dziełach tendencje zachowawcze, wykorzystujące raczej warianty starsze i wycofywane z języka, czy też jest to polszczyzna nowatorska. Problem ten zostanie przeanalizowany w oparciu o kilka wybranych procesów z zakresu fleksji werbalnej, bowiem, zdaniem Heleny Borowiec, „fleksja ze względu na wysoki stopień zautomatyzowania może w miarę obiektywnie obrazować bądź respektowanie normy, bądź też oryginalność języka danego pisarza” [4]. Będą to następujące procesy: przekształcanie się form typu dawam i wykonywam w formy typu daję, wykonuję w czasie teraźniejszym, rywalizacja imiesłowowych form typu: zaszedszy i zaszedłszy, szyk komponentów czasu przeszłego i zaprzeszłego.

 

Na potrzeby niniejszego artykułu oglądowi zostanie poddany tylko jeden tekst jezuity: Roczne dzieie kościelne od Roku Pańskiego 1198 az do lat naszych z 1695 roku. Wydany został w drukarni Kollegium Societatis Jesu w Kaliszu. Roczne dzieie kościelne stanowią obszerny opis dziejów chrześcijaństwa, a w szczególności papiestwa od XII do XVII wieku i są kontynuacją Rocznych dziejów kościelnych Piotra Skargi.

 

Taki dobór utworu wprowadza pewne ograniczenia – ze względu na tematykę niezwykle rzadko pojawiają się formy czasu przyszłego i teraźniejszego, zwłaszcza w 1 i 2 osobie. Występuje natomiast wiele poświadczeń czasu przeszłego i zaprzeszłego, trybu rozkazującego i przypuszczającego, a także bezokoliczników i imiesłowów.

 

W wyborze tekstu dużą rolę odegrał czas wydania Rocznych dzieiów kościelnych. Rok 1695 znajduje się na przełomie stuleci, dzięki czemu pozwala odnieść się zarówno do ustaleń autorów Polszczyzny XVII wieku. Stan i przeobrażenia [5], jak i Kształtowania się systemu polskiego języka literackiego w XVIII wieku Ireny Bajerowej, która pierwszy okres badawczy sytuuje w latach 1675-1696. Prace te obrazują panującą w dobie średniopolskiej normę i będę się do nich odwoływała, analizując elementy fleksji werbalnej Rocznych dzieiów kościelnych Kwiatkiewicza.

 

Przebadałam losowo wybrane trzy fragmenty tekstu, o łącznej liczbie 15 000 słów, z początkowej, środkowej i końcowej partii utworu. Posłużyłam się metodą przyjętą przez Bajerową i autorów Polszczyzny XVII wieku.

 

  1. Przekształcanie się form typu dawam, wykonywam w formy typu daję, wykonuję w czasie teraźniejszym

 

W Rocznych dzieiach kościelnych Kwiatkiewicza czasowniki, które w bezokoliczniku mają postać typu: dawać, wykonywać, przybierają w czasie teraźniejszym formy daję, wykonuję, w wyniku czego zostają przesunięte do innej klasy koniugacyjnej. Forma dawać przechodzi z klasy IV koniugacji trzeciej do klasy IA koniugacji III [6]. Forma wykonywać przechodzi z klasy VA koniugacji III do klasy VI koniugacji III.

 

Brak w tekście form w późniejszym okresie wycofywanych z języka, typu: dawa, wykonywa. Pojawił się jedynie jeden imiesłów przysłówkowy współczesny, który, oparty na temacie praesentis, utrzymuje jeszcze przyrostek -wa-: uznawaiąc (Rocz. s. 481).

 

Tymczasem w polszczyźnie ogólnej, według badań przeprowadzonych przez autorów Polszczyzny XVII wieku, w przypadku oboczności dajędawam, przeważa jeszcze postać dawa. Przez całe XVII stulecie stary typ odmiany utrzymuje się zwłaszcza w formacjach prefiksalnych o rdzeniu -znaw-, dopiero w ostatnim dziesięcioleciu trafiają się konstrukcje wariantywne [7]. Stąd zapewne dawna forma uznawając u Kwiatkiewicza.

 

Zgodnie z obliczeniami dokonanymi przez badaczy, w polszczyźnie ogólnej pierwotną formę koniugacyjną z dawnym tematem równym infinitivu zachowują w XVII wieku również czasowniki typu wykonywa [8]. Jednak, zdaniem Witolda Śmiecha, nowa postać tematu z sufiksem -uj- (wykonuje) pojawiała się już od początku XVII wieku [9].

 

Ta niezgodność wynika, według Mirosławy Siuciak, z rodzaju źródeł, z których korzystają badacze. Witold Śmiech czerpie przykłady ze słownika Knapskiego, zbierającego przede wszystkim formy potoczne, natomiast autorzy Polszczyzny opierają się na tekstach drukowanych, które były bardziej konserwatywne [10]. Badacze posługują się dodatkowo innymi metodami analizy źródeł.

 

Zatem sytuacja w Rocznych dzieiach kościelnych Kwiatkiewicza, u którego przeważają formy typu: daję, wykonuję, nie zgadza się z normą praktyczną wyliczoną dla polskiego języka literackiego XVII wieku, zgodnie z którą w okresie tym przeważa jeszcze postać tematu praesentis z przyrostkiem -wa- (dawa), a wariant -uj- (wykonuję) w miejsce -ywa- (wykonywa) w zasadzie jeszcze się nie pojawiał. Niestety brak jakichkolwiek danych liczbowych obrazujących sytuację tych procesów w polszczyźnie ogólnej przełomu wieków. Nie porusza tego zagadnienia również Bajerowa w odniesieniu do wieku XVIII.

 

  1. Rywalizacja imiesłowowych form typu: zaszedszy i zaszedłszy

 

Jan Kwiatkiewicz dość często używa w swym dziele imiesłowu przysłówkowego uprzedniego. Ma on zawsze w formach o temacie zakończonym na samogłoskę postać typu zostawszy (zakończoną na -wszy), a w formach o temacie zakończonym na spółgłoskę typ zaszedszy (z końcówką -szy).

 

Tymczasem, mimo iż stanowiło to normę jeszcze w XVII stuleciu i początku XVIII [11], już w połowie XV powstał, ze skrzyżowania imiesłowu na -ł z imiesłowem na -szy, nowotwór z zakończeniem -łszy: zaszedłszy. Konstrukcji z nowotworem -łszy jednak brak w całym zbadanym przeze mnie materiale.

 

Niestety i tu, gdy chce się porównać konkretne liczby, napotyka się problem braku szczegółowych danych dla normy ogólnopolskiej. Autorzy Polszczyzny XVII wieku podają jedynie, że typ zaszedłszy pojawia się sporadycznie w pojedynczych przykładach w zaledwie 4 z 92 przebadanych druków [12]. Bajerowa nie porusza tego problemu w stosunku do lat 1675-1696, o późniejszych zaś okresach pisze bardzo ogólnie, odsyłając do pracy Witolda Taszyckiego [13].

 

Taszycki poświęca temu zagadnieniu rozdział w swojej monografii z 1924 roku o rozwoju form imiesłowowych. Według niego „dopiero w drugim dziesiątku drugiej połowy XVII wieku znowu poczynają się pojawiać – zrazu w bardzo szczupłej ilości – formy z -ł- [...] obok wielu form na -szy. [...] Ale formy z -ł- powoli się rozszerzają, znaczniejszy ich przyrost widać w II połowie XVIII wieku” [14]. Podaje przy tym sześć imiesłowów na -łszy, które odnalazł w 15 tekstach.

 

Użyte w Rocznych dzieiach kościelnych formy imiesłowu uprzedniego na -szy są więc zgodne z panującą w języku jeszcze do połowy XVIII wieku normą.

 

  1. Szyk komponentów czasu zaprzeszłego

 

Spośród 19 odnotowanych w Rocznych dzieiach kościelnych form czasu zaprzeszłego, 13 razy pojawił się typ był zrobił (był przed imiesłowem niosącym znaczenie). Konstrukcji typu zrobił był (z członem był usytuowanym po imiesłowie niosącym znaczenie) jest o ponad połowę mniej.

 

W przypadku tego procesu dane z utworu Jana Kwiatkiewicza można zestawić ze szczegółowymi danymi dla polszczyzny ogólnej przedstawionymi w Polszczyźnie XVII wieku. Dla lat 1691-1700 autorzy znaleźli 23 formy typu był zrobił (43%) i 30 (57%) zrobił był [15]. Zatem przeważają konstrukcje z członem był po imiesłowie niosącym znaczenie, wyprzedzając konkurencyjną formę o 14%.

 

Proces ten omawia również Alina Kowalska w swojej monografii Ewolucja analitycznych form czasownikowych z imiesłowem na -ł w języku polskim. Jednak uzyskany przez nią wynik różni się od stanu poświadczonego w Polszczyźnie XVII wieku. Alina Kowalska dla doby średniopolskiej na 833 wynotowane przykłady zaobserwowała 565 form typu był zrobił, to jest 68%, i 268 typu zrobił był (32%). Według badaczki typ zrobił był przeważa dopiero od połowy XVIII wieku[16].

 

 

był zrobił

zrobił był

1695 r.

Jan Kwiatkiewicz, Roczne dzieie kościelne...

13

68%

6

32%

1691 – 1700

Polszczyzna XVII wieku. Stan i przeobrażenia

23

43%

30

57%

doba średniopolska

Ewolucja analitycznych form czasownikowych z imiesłowem na –ł w języku polskim

565

68%

268

32%

 

Wynik uzyskany z materiału zebranego z Rocznych dzieiów kościelnych zgadza się z danymi procentowymi podawanymi przez Kowalską dla doby średniopolskiej (68% pozycja prewerbalna, 32% postwerbalna). Odbiega jednak znacznie od średniej wyznaczonej dla okresu 1691-1700 przez autorów Polszczyzny XVII wieku (43% pozycja prewerbalna, 57% postwerbalna). Należy zwrócić uwagę, iż nie ma znacznych różnic w metodzie ekscerpcji materiału, którą posługują się badacze. Zarówno autorzy Polszczyzny XVII wieku, jak i Kowalska wydzielają w analizowanym okresie przekroje synchroniczne. Podobne są również założenia w kwestii doboru źródeł, choć Kowalska, w przeciwieństwie do autorów Polszczyzny XVII wieku nie kieruje się udziałem danego regionu w produkcji wydawniczej kraju, ale dobiera zawsze po dwa teksty z każdej dzielnicy. Mimo tych zbieżności oba opracowania różni sposób analizy materiału. Kowalska nie odnosi się do wyznaczonych przez siebie przekrojów synchronicznych, ale łączy materiał w półwiecza, a nawet, jak w przypadku omawianego problemu, jako całość traktuje dobę średniopolską. Mimo to przeprowadzone przeze mnie badania szczegółowe dotyczące tekstu z roku 1695 potwierdzają właśnie wynik, który obliczyła Kowalska jako stan przeciętny dla doby średniopolskiej. Jeżeli te dane uznamy za właściwe dla ówczesnej normy ogólnej, to ponownie Roczne dzieie kościelne wykazują zgodność z obowiązującymi w dobie średniopolskiej wzorcami językowymi.

 

Pomimo że w wielu wypadkach nie znajdujemy w literaturze przedmiotu szczegółowych danych dotyczących stanu normy ogólnopolskiej dla interesującego nas tu czasu, to jednak na przykładzie omówionych procesów widać, że język Rocznych dzieiów kościelnych w niektórych rozwiązaniach gramatycznych znacznie od niej odbiega.

 

Niewykluczone, że powodem tych rozbieżności mogą być różnice między normą ogólnopolską a normą regionalną, albowiem jest to czas dość jeszcze silnych odrębności regionalnych także na płaszczyźnie odmiany literackiej. Niestety brakuje ciągle szczegółowych badań dotyczących kształtowania się normy regionalnej w XVII wieku. Zagadnienia tego nie poruszają autorzy Polszczyzny XVII wieku ani żadna z bardziej szczegółowych prac dotyczących omawianego okresu. Problem ten zauważa jednak Irena Bajerowa badająca wiek XVIII, o którym pisze, że „język literacki XVIII wieku nie jest jeszcze jednolity. Łatwo odnajduje się w nim przeróżne cechy regionalne. Niektóre z nich są szokujące, z miejsca określają przynależność terytorialną dzieła – ale tych nie jest już dużo. Częściej spotykamy się z cechami niejako ukrytymi, ukrytymi przed okiem nieświadomego rzeczy czytelnika, ujawniającymi się w trakcie dokładnej analizy językoznawczej” [17]. Skoro stan taki panuje w XVIII wieku, to można sądzić, że tym bardziej jest aktualny w wieku XVII.

 

Przynależność regionalną dzieła, w przypadku procesów fleksyjnych, wyznacza się z reguły według miejsca wydania tekstu, zgodnie z twierdzeniem Bajerowej, że „wydawca bowiem (a raczej zecer czy korektor) rozstrzyga o fonetycznej, a w znacznej mierze i o fleksyjnej stronie języka dzieła; a w tych właśnie warstwach mamy najwięcej różnic w czasie i najwięcej różnic międzyregionalnych. Wszak już wyniki całego szeregu badań filologicznych (zwłaszcza okresu powojennego) świadczą o zależności języka dzieła od drukarni, a nie od autora, i to nawet w dziedzinach, zdawałoby się, najbardziej nietykalnych i autentycznie odautorskich, jak słownik i składnia” [18].

 

Roczne dzieie kościelne Kwiatkiewicza zostały wydane w kaliskiej drukarni jezuickiej. Założył ją w roku 1602 Jan Wolrab Młodszy na prośbę kaliskich jezuitów. Z czasem zakon przejął drukarnię i zaczął kształcić własnych drukarzy. Tak więc na przełomie wieku XVII i XVIII drukarnia miała już za sobą niemal wiek istnienia i działała prężnie, wydając wiele znanych utworów [19]. Można zatem przypuścić, że badany tekst reprezentuje normę wielkopolską. Tymczasem o Wielkopolsce wiemy, że jest dzielnicą „najmniej ożywioną pod względem wydawniczym, o języku najbardziej archaicznym; w zakresie wielu cech zmieniających się w XVIII w. [...] ogólny procent innowacji jest tu niższy niż w pozostałych regionach” [20]. Zatem, jeśli przyjąć taką ocenę wielkopolskiej polszczyzny regionalnej, to nowoczesność języka Rocznych dziejów kościelnych musi mieć inną przyczynę.

 

Niczego nowego nie wnosi pochodzenie autora. Kwiatkiewicz urodził się w Małopolsce, o której Bajerowa pisze, że „[...] i tę dzielnicę trudno uznać za postępową, tylko trochę dystansuje ona Wielkopolskę” [21]. Zatem pochodzenie nie wyjaśniałoby przewagi w badanym utworze form nowszych, nieobjętych jeszcze przez normę ogólnopolską, które w obręb normy wejdą później.

 

Wydaje się więc, że za pojawianie się innowacyjnych form gramatycznych w Rocznych dzieiach kościelnych odpowiada sam autor. Jan Kwiatkiewicz był przecież człowiekiem wykształconym, o znacznej świadomości językowej. Wykładał w kolegiach gramatykę i wymowę, jest również autorem prac na temat wymowy. Zajmował się zatem językiem zarówno w teorii, jak i praktyce. Ponadto związany był z kilkoma dzielnicami kraju. Studiował, a następnie obejmował ważne stanowiska zarówno na terenie Małopolski jak i Wielkopolski, Kresów Północnych i Południowych. Zetknął się więc z kilkoma odmianami regionalnej normy praktycznej, różniącymi się przynajmniej frekwencyjnie. Jako znawca języka nie mógł tych odrębności nie zauważyć. Z pewnością też świadomie dokonywał wyboru pomiędzy rywalizującymi w odmiankach regionalnych języka wariantami. Wyjaśniałoby to konsekwentne wykorzystywanie w tekście form nowszych, później dopiero przyjętych przez normę.  A także takich, które w końcu XVII wieku wchodziły w obręb normy.

 

Mimo iż problem normalizacji fleksji werbalnej był już wielokrotnie poruszany w pracach o polszczyźnie doby średniopolskiej, to wciąż pojawia się wiele wątpliwości i nieścisłości. Jeszcze większe trudności napotykamy w przypadku rekonstrukcji normy regionalnej. Problem ten poruszony został bowiem jedynie przez Irenę Bajerową dla wieku XVIII. Wiek XVII i XVI na takie badania wiąż czekają. Dlatego istotne wydają się nawet drobne, szczegółowe prace do zagadnienia tego nawiązujące.

 

Zestawienie kilku wybranych form fleksyjnych z Rocznych dzieiów kościelnych Jana Kwiatkiewicza nawet z wciąż niepełnym obrazem normy ogólnopolskiej pokazuje, że autor posługuje się zwykle formami nowszymi bądź silniej oponującymi w języku. Należy również podkreślić, że w wyborze wariantów jest bardzo konsekwentny. Tak więc, mimo iż Jan Kwiatkiewicz z pewnością w sposób wyrazisty nie wpłynął na kształtującą się normę, to bez wątpienia wspierał dokonujące się zmiany, dążąc do ujednolicenia i często trafnie wybierając te formy, które w języku się stabilizowały lub miały wejść w granice normy w przyszłości. Wpływ na to miało z pewnością wykształcenie jezuity, żywe zainteresowanie sprawami języka, a także znajomość przynajmniej czterech odmian regionalnych polszczyzny literackiej, co mu pozwoliło wybierać formy lepsze, objęte normą w 2 połowie XVII wieku, albo później do normy wchodzące.

 



[1] I. Bajerowa, Kształtowanie się systemu polskiego języka literackiego w XVIII wieku, Ossolineum, Wrocław 1964, s. 237.

[2] Tamże.

[3] Bronisław Natoński, Kwiatkiewicz Jan (1629-1703), w: Polski słownik biograficzny, red. E. Rostworowski, t. 16, Ossolineum, Wrocław 1971, s. 351-352 i S. Bednarski, Upadek i odrodzenie szkół jezuickich w Polsce. Studium z dziejów kultury i szkolnictwa polskiego, WAM, Kraków 2003, s. 196-199.

[4] H. Borowiec, Fleksja jako obraz języka pisarza (na przykładzie „Sielanek” Szymona Szymonowica), w: Polszczyzna regionalna w okresie renesansu i baroku, red. H. Wiśniewska i Cz. Kosyl, Ossolineum, Wrocław 1984, s. 37-48.

[5] Polszczyzna XVII wieku. Stan i przeobrażenia, red. D. Ostaszewska, Śląsk, Katowice 2002.

[6] Podział koniugacji wg Leskiena.

[7] Polszczyzna..., dz. cyt., s. 160.

[8] Tamże.

[9] W. Śmiech, Rozwój form czasu teraźniejszego czasownika w języku polskim, Ossolineum, Łódź 1967, s. 109.

[10] Polszczyzna..., dz. cyt., s. 160-161.

[11] J. Łoś, Gramatyka polska. Fleksja polska, Ossolineum, Lwów 1927, s. 277.

[12] Polszczyzna..., dz. cyt., s. 178.

[13] I. Bajerowa, dz. cyt., s. 124-125.

[14] W. Taszycki, Imiesłowy czynne teraźniejszy i przeszły I w języku polskim, PAU, Kraków 1924, s. 47-48.

[15] Polszczyzna..., dz. cyt., s. 172-173.

[16] A. Kowalska, Ewolucja analitycznych form czasownikowych z imiesłowem na -ł w języku polskim, Uniwersytet Śląski, Katowice 1976, s. 83.

[17] I. Bajerowa, dz. cyt., s. 201.

[18] Tamże, s. 11.

[19] K. Walczak, Drukarnie Kalisza. Zarys dziejów, Towarzystwo Miłośników Kalisza, Kalisz 1985, s. 3-9.

[20] I. Bajerowa, dz. cyt., s. 218.

[21] Tamże, s. 218.

Wróć