nr: 1/2015Maska

Interpretacje

Erystyka a dyskurs. O technikach erystycznych i kulturze dyskursu

Wprowadzenie

 

Niniejszy szkic, eksponując różnorodne techniki erystyczne i metody prowadzenia dyskusji, stanowić może niewątpliwie przyczynek do badań nad dyskursem. Podkreśla się tu fenomen, jakim jest swoiste napięcie pomiędzy sposobem prowadzenia publicznych narracji a samą kulturą dyskursu – ta bowiem, jak się zdaje, konstytuowana jest indywidualnie wyselekcjonowanymi technikami argumentacji i kulturą słowa par excellence.

 

Kultura dyskursu oznaczać może tedy wszelkie performatywno-lingwistyczne płaszczyzny semiotyczno-komunikacyjne – dobór komunikatów werbalnych i niewerbalnych oraz – sensu largo – sam proces konwersacyjny, przebieg rozmowy jako taki. Techniki erystyczne zaś mieszczą się w obrębie kultury dyskursu w sposób swoisty – modelują i determinują jej obraz. Jednak to, jakie światło zostanie nań rzucone, zależy w dużej mierze od dyskutanta oraz uprzednio przyjętych przezeń założeń – sytuujących się gdzieś pomiędzy nieprzepartym dążeniem do uzyskania przewagi nad oponentem i wypowiedzenia ostatniego słowa a jasnością wywodu i zawarcia kompromisu, sprzęgnięcia racji, satysfakcjonującego obie strony porozumienia.

 

Sztuka i kultura dyskursu fascynowała już od starożytnych Greków i fascynuje po dziś dzień kolejne pokolenia filozofów i erystów. Mając interdyscyplinarny charakter, ów namysł nad skutecznym formułowaniem i prowadzeniem dyskusyjnej narracji, erystycznej dialektyki, zdaje się być swoistym przyczynkiem do szerszej refleksji nad człowiekiem jako podmiotem posługującym się inteligencją i zdolnościami perswazyjnymi[1].       

 

Argumenty erystyczne

 

Niniejszy wybór argumentów i technik erystycznych stanowi próbę enumeracji najistotniejszych, jak się zdaje, afektywnych sposobów prowadzenia dyskursu[2]. Warto nadmienić, iż to właśnie owe techniki są najczęściej używane w publicznych sporach[3].   

  • argumentum ad amicitiam – argument odwołujący się do przyjaźni, do prośby;
  • argumentum ad baculum – odwołanie się do groźby (do kija, siły), straszenie;
  • argumentum ad fidem – odwołanie się do wiary, religii;
  • argumentum ad consequentiam – argument odwołujący się do konsekwencji, do następstw (wykazuje się tu, że następstwem danego twierdzenia będą jakieś niekorzystne zjawiska; ta zależność ma przemawiać za odrzuceniem owego twierdzenia);
  • argumentum ad ignorantiam – odwołujący się do niewiedzy (powołanie się na przesłanki nieprawdziwe, nieznane słuchaczom; stwierdzenie, że przeciwnik nie potrafi podać kontrdowodu tezy, którą chce się mu narzucić);
  • argumentum ad invidiam – wyrażenie (często emocjonalne) niechęci czy też nienawiści do kogoś (zagłuszanie tym samym rozumu, racjonalności);
  • argumentum ad iudicium – argument odwołujący się do rozsądku (wiedzy);
  • argumentum ad misericordiam – odwołanie do litości, współczucia słuchaczy;
  • argumentum ad passiones – kieruje do emocji, pasji, namiętności (często też do tego, co ludzie chcą usłyszeć – w przypadku demagogów);
  • argumentum ad quietem – do pożądanego spokoju;
  • argumentum ad venitatem – odwołuje do próżności (schlebianie, wypowiadanie komplementów pod adresem osoby przekonywanej, aby ją zjednać dla wygłaszanych tez);
  • argumentum ad vertiginem – do lekkomyślności, płochości (traktowanie w dyskusji przeciwnika jako kogoś lekkomyślnego, kto nie potrafi ocenić wagi wytaczanych argumentów);
  • argumentum ad verecundiam – onieśmielenie wobec autorytetu (poważania), przywołanie nazwisk wybitnych osób, dla których szacunek onieśmiela oponenta i zmusza go do przyjęcia niezadowalającej przez niego tezy;
  • argumentum ad populum – odwołanie do tłumu (można by rzec, do upodobań tłumu) do dumy narodowej, instynktów lub przesądów słuchaczy;
  • argumentum ad hominem – argument dostosowany do człowieka, z którym toczy się spór, do poparcia swego stanowiska wykorzystuje się racje strony przeciwnej;
  • argumentum ad absurdum – sprowadzenie tez oponenta do absurdu;
  • argumentum ad auditores – czyli odwołanie się do słuchaczy, zjednanie się z publicznością, uzyskanie jej sympatii;
  • argumentum a fortiori – czyli argument z silniejszego (ze wzmocnienia), wyróżnia się tu dyrektywę a minori ad maius (od mniejszego do większego) i dyrektywę a maiori ad minus (od większego do większego): wnioskowanie to służy głównie interpretacji prawniczej;
  • argumentum a simili – argument z podobieństwa (przez analogię);
  • argumentum ex concessis – z przyzwolenia (zgody), opiera się na przesłankach, w które wierzy osoba, do której argument jest skierowany;
  • argumentum ad personam – argument odwołujący się do osoby, ośmieszenie przeciwnika, wmawianie mu wymyślonych wad.

 

Argumenty logiczne i rzeczowe

                                                                                                                                                     

Obok technik erystycznych stosuje się także – szczególnie w dyskursie naukowym (akademickim) – argumenty logiczne i rzeczowe (ad rem)[4]. W przeciwieństwie do ukazanych wyżej, jawią się one jako rzetelne i etyczne – polegają bowiem na wyciąganiu prawdziwego wniosku z prawdziwej lub prawdopodobnej przesłanki (np. Jeśli pada deszcz, to ulica jest mokra), opierają się także na rozumowaniu przez analogię (per analogiam). Kryterium prawdziwości bądź fałszywości danej tezy zdaje się tedy zależeć od istnienia (lub nieistnienia) przedmiotów lub osób o cechach potwierdzających, bez reszty zgodnych z powziętym wprzódy stanowiskiem.

 

Zdaje się, iż tezę, jaką formułuje dyskutant poprzez modus ad rem – sposób odwołujący się do rzeczy, przedmiotu sporu – można zatem podważyć, wykazując, że twierdzenie to nie zgadza się z samą naturą rzeczy, z prawdą, w miarę możności, obiektywną; stanowisko zaś kreślone przez modus ad hominem – sposób odwołujący się do człowieka, z którym toczy się spór, lub ex concessis (na mocy tego, na co przeciwnik przystaje) – poprzez wykazanie, że owa teza nie zgadza się z innymi twierdzeniami oponenta lub założeniami, na które się wcześniej zgodził, z prawdą subiektywną (ma więc charakter względny, nie zaś uniwersalny)[5].

 

Bezpośrednie obalenie twierdzenia polega na krytyce tezy u jej podstaw, czyli dowodzie, że teza nie jest słuszna. Możemy tu wykazać, że przesłanki owego twierdzenia są błędne (nego majorem lub nego minorem – negacja przesłanki większej lub mniejszej) albo akceptując przesłanki wykazać, że dane twierdzenie z nich nie wynika (nego consequentiam – negacja konsekwencji), atakując, obok wspomnianej konsekwencji, również samo wnioskowanie. Jeśli zaś idzie o pośrednie obalanie twierdzeń, atakujemy ich skutki, wykazujemy, że dana teza nie może być słuszna. Stosujemy tu apagogę (dowód wynikający z niemożliwości twierdzenia przeciwnego) lub instancję (przykład przeciwieństwa). W pierwszym przypadku (w dowodzie apagogicznym) twierdzenie przeciwnika przyjmujemy za słuszne i łączymy je z innym [twierdzeniem], powszechnie uznawanym za prawdziwe; jeśli z obu tych twierdzeń, traktowanych jako przesłanki do dalszego wnioskowania, wysnuwamy konkluzję wyraźnie błędną, bo sprzeczną bądź z naturą rzeczy, bądź z innymi przeciwnika twierdzeniami, zatem niesłuszną ad rem lub ad hominem, to wynika to stąd, iż już pierwotne stanowisko oponenta było błędne – albowiem ze słusznych, prawdziwych przesłanek, powstają zawsze słuszne twierdzenia, tym niemniej z błędnych nie zawsze wynikają błędne. W instancji zaś, exemplum in contrarium (przykład przeciwieństwa) polega na obaleniu ogólnego twierdzenia poprzez przeprowadzenie bezpośredniego dowodu poszczególnych przypadków znajdujących się w zakresie tego twierdzenia; jeśli bowiem wiadomo, że twierdzenie nie jest słuszne dla poszczególnych przypadków, to musi być błędne również – oparte podstawie ich prawdziwości – twierdzenie ogólne[6].


Inne techniki dyskursywne

 

Powyżej nakreślono sposoby argumentacji oraz formy obalania twierdzeń przydatne w dyskutowaniu, z kolei niniejszy ustęp traktować ma o możliwościach prowadzenia sporów w ogóle[7]. Wyróżnić tu możemy:

  • stosowanie uogólnień – rozszerzenie wypowiedzi oponenta i interpretowanie jej jako bardziej ogólnikowej (uogólnienie nierzadko zmienia szczegółowy sens wypowiedzi); o wiele łatwiej bowiem atakować czy starać się obalić twierdzenie ogólne, bardziej rozszerzone, niż bronić wypowiedzi szczegółowej (zawężając dane stanowisko broni się de facto tylko jego części, swoiście określonego fragmentu);
  • wykorzystanie homonimii, czyli wieloznaczności wyrazów (ów fenomen powszechnie wykorzystywany jest w kreacji współczesnej reklamy): należy „zastosować dwuznaczność w celu rozszerzenia wypowiedzi przeciwnika na pojęcia, które oprócz jednakowego brzmienia wyrazu mają mało lub też nic wspólnego z rzeczą omawianą; następnie zaś wyraźnie tę wypowiedź obalić i w ten sposób wywołać wrażenie, że się obaliło samo twierdzenie”[8];
  • przyjęcie wygłoszonego twierdzenia tak, aby jawiło się jako relatywne, względne, możliwe do ujęcia pod innym kątem; to także przyjęcie relatywnego twierdzenia za ogólne, absolutne (swoista forma manipulacji);
  • petitio principii, czyli użycie dowodzonej tezy jako jednej z przesłanek; jak pisze Zygmunt Ziembiński: „petitio principii (łac. żądanie zasady) jest błędem logicznym polegającym na przyjmowaniu za przesłankę zdania niepewnego, o niezbadanej jeszcze wartości logicznej, przyjętego za prawdziwe bezpodstawnie”[9];
  • stosowanie wobec oponenta taktyki pytań – technika ta polega na tym, że jeden z rozmówców zaczyna drugiemu zadawać rozliczne pytania, by tak rzec, wyręczając w tym dziennikarza. Ten, kto pytania zadaje, występuje w roli egzaminatora, jest ważniejszy; pytany zaś (zdający) to ktoś o niższej pozycji, ktoś, kto musi się tłumaczyć;
  • doprowadzenie przeciwnika do złości – rozdrażnienie oponenta sprawia, iż jest on mniej opanowany i odporny na stres; wyprowadzenie dyskutanta z równowagi a fortiori może skutkować tym, że uczyni on lub powie coś, co w oczach publiczności będzie jawiło się jako kompromitujące albo spowoduje mniej konsekwentne bronienie powziętego stanowiska czy nietrafny dobór sensownych argumentów;
  • używanie tez i antytez – sprowadzenie omawianego zjawiska do wyboru pomiędzy niewygodnymi dla rozmówcy alternatywami;
  • wykorzystywanie semantyki słowa – czyli takie operowanie słowem, by było ono „korzystne” dla danego twierdzenia;
  • wykorzystanie kontrargumentu przeciwnika (do swoich twierdzeń);
  • dywersja, zmiana tematu dyskursu – odbiegnięcie od głównego pytania, myśli; zmiana tematu (mutatio controversiae) polega na unikaniu mówienia o czymś, co z różnych przyczyn jest niewygodne, i przeniesieniu rozmowy na inne kwestie – w myśl zasady: „jeśli nie chcesz o czymś mówić, mów o czymś innym”. Podobnie działa odwrócenie uwagi odbiorców od niewygodnej kwestii przez skupienie się na wyabstrahowanym detalu niemającym większego znaczenia dla meritum, istoty sprawy;
  • atakowanie słabego punktu przeciwnika – drążenie tematu, w którym oponent słabo się orientuje, w którym nie jest specjalistą;
  • maskowanie zamiarów – czyli stawienie pytań w dowolnej kolejności, różnej i innej, niżby wymagało właściwe wnioskowanie – w ten sposób uniemożliwia się przeciwnikowi odkrycie zamiarów drugiej strony;
  • używanie argumentów, które nie są obiektywnie słuszne, ale są akceptowane z perspektywy przeciwnika;
  • używanie słów o negatywnej konotacji dla określenia stanowiska przeciwnika – technika ta polega na sprowadzeniu poglądów i zachowań rozmówcy do kategorii, która będzie się odbiorcom źle kojarzyła, wywoła negatywne konotacje;
  • sprowadzenie tezy innej niż własna do absurdu;
  • odwołanie się do publiczności – ad auditores – to technika polegająca na sprowadzeniu tematu do potocznych sądów, obserwacji, które upraszczają, nawet znacznie, istotę sporu; jednocześnie ułatwiają odbiorcom przyjęcie racji jednego z rozmówców (technikę tę stosuje się głównie wtedy, gdy brakuje argumentum ad rem);
  • wychwytywanie nieścisłości – czyli sprawdzenie, czy każdy kolejny argument przeciwnika jest zgodny z tym, co powiedział on wcześniej;
  • dyskutowanie na płaszczyźnie ogólników, podczas gdy potrzebne jest użycie natychmiastowych argumentów;
  • odpowiadanie na niepewny, sofistyczny argument takim samym;
  • znaczne rozszerzenie tezy oponenta (poza jego zamysł), aby łatwiej owo twierdzenie obalić (co sprawia wrażenie obalenia pierwotnej jego tezy);
  • posługiwanie się ironią (także ukrytą) – np. pozorne przyznanie się do niekompetencji celem zdyskredytowania rozmówcy i jego wywodu;
  • etykietowanie twierdzeń – np. klasyfikowanie poglądów przeciwnika do danej ideologii (co negatywnie się kojarzy, wzbudza nieufność odbiorców);
  • przekonanie oponenta, że wysuwane przezeń teorie są fałszywe w praktyce – idzie tu o pozorne przyznanie racji rozmówcy (zgoda co do teorii), atoli z odrzuceniem jego poglądów (niezgoda co do praktyki);
  • powołanie się na wolę – danie rywalowi do zrozumienia, że realizacja jego twierdzeń mogłaby zaszkodzić ogółowi, negatywnie nań wpłynąć; innymi słowy, wytknięcie rozmówcy, że głosi coś, co przyniesie szkodę nie tylko jemu samemu, ale przede wszystkim odbiorcom (technika ta wykorzystuje motywacje rozmówcy, a zarazem swoiście oddziałuje na publiczność);
  • odwołanie się do powszechnej użyteczności;
  • zdziwienie oponenta potokiem wypowiadanych słów (także bezsensownych) – czyli mówienie czegoś, co w istocie wprawdzie nie ma żadnego znaczenia, lecz wytrawnie substytuuje sensowną wypowiedź: idzie tu o stłumienie, ogłuszenie rozmówcy (odbiorców) w myśl powszechnej (acz nieuprawnionej) konstatacji, że osoba, która dużo mówi, jawi się jako kompetentna;  
  • stosowanie retorsio argumenti (łac. „odwrócenie kierunku argumentu”) – czyli sztuki, która polega na tym, iż wysunięty przez oponenta argument może być zastosowany przeciw niemu (argument przeciwnika przeciw niemu samemu; także: wykorzystanie argumentu rozmówcy do uzasadnienia przeciwnego stanowiska);
  • stosowanie fallacia non causae ut causae – czyli uznanie czegoś, co nie jest przyczyną, za przyczynę (co jest logicznym błędem);
  • odpieranie nieprawdziwych dowodów przeciwnika wówczas, gdy jego teza była słuszna, a on sam nienależycie jej dowiódł (obalenie owych dowodów sugeruje, że odparliśmy również tezę);
  • używanie w publicznej debacie rekwizytu, służącego zdobyciu przewagi nad rozmówcą (na ogół ów rekwizyt nie pełni realnej funkcji, niemniej jednak implikuje osobliwe impresje, działa na wyobraźnię oponenta);

 

Techniki erystyczne przybierać mogą także charakter bardziej autorytatywny, tzn. artykułować mogą kompetencje i ogólne obeznanie dyskutanta w danej kwestii, co niewątpliwie podnosi rzeczowość i logiczność samego dyskursu[10]. W tej perspektywie rozpatrywać należy: technikę demaskowania sprzeczności – czyli sprawdzenie, czy w wypowiedziach oponenta nie zachodzą sprzeczności pomiędzy poszczególnymi częściami jego argumentacji; technikę przykładu – czyli zilustrowanie swojego poglądu (wówczas głoszona teza wydaje się wiarygodniejsza); technikę porównań – zastosowanie porównania sprawia, że wyznawane treści zyskują większą moc perswazyjną, silniej przekonują; technikę analizy i oceny – czyli szukanie chociaż odrobiny nieścisłości w danym twierdzeniu; technikę odwrócenia – polegającą na tym, że każdą sprawę można rozpatrywać w różny sposób, w zależności od jej ujęcia przez podmiot; technikę wnioskowania – czyli, przeprowadzenie argumentacji z uwzględnieniem przyczynowości i wymogów wnioskowania logicznego; technikę bumerangu – która polega na odrzuceniu zarzutów oponenta poprzez skierowanie ich przeciw niemu samemu; technikę kwestionowania bazowych faktów – czyli wnikliwą analizę tez rywala oraz uzasadnione zakwestionowanie jego twierdzeń (przy powołaniu się na fakty, dane); technikę niedowartościowania – polegającą na powątpiewaniu w wartość faktów (a nie fakty jako takie) głoszonych przez oponenta; technikę dowartościowania – czyli zjednanie sobie przeciwnika poprzez zmianę tonu wypowiedzi; technikę uprzedzenia zarzutów – polegającą na odparciu jeszcze niesformułowanych zarzutów czy wreszcie technikę pozornego poparcia – czyli oddziaływanie na uczestników dyskusji.

 

Zakończenie

 

Powyższe zestawienie, choć z pewnością nie obejmuje całości możliwych technik dyskursywnych[11], stanowić może rudymentarne pole odwołań i swoisty przyczynek do wszelkich prób tematyzacji zagadnienia w kontekście szeroko pojętej kultury dyskursu. Należy zatem podkreślić, iż filologiczne badania i konceptualizacje sposobów i form dyskusji wykraczają niejako poza samo to zjawisko, które, nie chcąc explicite wpisywać się w obręb naukowych struktur czy jednoznacznych kategorii, uparcie dąży do nieprzewidywalności; uwarunkowane jest bowiem czynnikiem ludzkim, mentalnymi predyspozycjami czy twórczymi kompetencjami rozmówców. W tym ujęciu reprezentacji technik dyskursywnych niepodobna zamknąć w jednym zbiorze, a otwartość na nowe propozycje zdaje się wprost warunkiem sine qua non recepcji dyskursu jako takiego.

 

Znajomość technik erystycznych (istotna tym bardziej dlatego, iż człowiek – istota społeczna – z natury rzeczy nakierowany jest na inne osoby, koegzystuje, a co za tym idzie, permanentnie podejmuje dialog, przekonuje innych, eksplikując swoje racje), jakkolwiek daje asumpt do pochylenia się nad fenomenem samej dyskusji, stanowi swoisty impuls do pogłębionego namysłu nad potencjalnie artykułowanymi słowami, do wypracowania własnej, indywidualnej kultury dyskutowania.




[1] Por. Dyskurs jako struktura i proces, red. Teun A. van Dijk, PWN, Warszawa 2001, s. 9-44; H. Grzmil-Tylutki, Gatunek w świetle francuskiej teorii dyskursu, Universitas, Kraków 2007, s. 22-26.   

[2] Zob. A. Schopenhauer, Erystyka, czyli sztuka prowadzenie sporów, Almapress, Warszawa 2005. Por. W. Pisarek, Słowa między ludźmi, Wydawnictwo Radia i Telewizji, Warszawa 1985, s. 26-38; M. Korolko, Sztuka retoryki, Wiedza Powszechna, Warszawa 1998, s. 88-111.

[3] Zob. J. Pstrąg, Werbalne i niewerbalne techniki i strategie konwersacyjnego oponowania na materiale debat tetelizyjnych, Universitas, Kraków 2004; M. Poprawski, Telewizyjne debaty polityków jako przykład dyskursu publicznego, Universitas, Kraków 2009.

[4] Zob. T. Hołówka, Błędy, spory, argumenty. Szkice z logiki stosowanej, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1998. Por. C. Perelman, Imperium retoryki. Retoryka i argumentacja, PWN, Warszawa 2002.

[5] A. Schopenhauer, dz. cyt., s. 53-56.

[6] Tamże.

[7] Por. Z. Kloch, Odmiany dyskursu, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2006, s. 67-116. Marek Kochan, klasyfikując techniki erystyczne, wyróżnia techniki: odnoszące się przynajmniej pośrednio do tematu, działające bezpośrednio na widownię oraz działające przede wszystkim na rozmówcę. Zob. M. Kochan, Pojedynek na słowa. Techniki erystyczne w publicznych sporach, Znak, Kraków 2005.

[8] A. Schopenhauer, dz. cyt., s. 60. Jak zauważył już Arystoteles, synonimy są swoistym instrumentarium poety, homonimy zaś sofisty. Por. Arystoteles, Retoryka, w: tenże, Retoryka. Poetyka, PWN, Warszawa 1988, s. 241.

[9] Z. Ziembiński, Logika praktyczna, PWN, Warszawa 1996, s. 196.

[10] Por. C. Perelman, dz. cyt., s. 22-170; W. Pisarek, dz. cyt., s. 75-93, 111-132; H. Lemmermann, Komunikacja werbalna. Szkoła retoryki, Astrum, Wrocław 1999, s. 77-159.

[11] Por. P. Legutko, Sztuka debaty, czyli jak się nie dać, WAM, Kraków 2009; T. Pszczołowski, Umiejętność przekonywania i dyskusji, Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, Gdańsk 1998; J. Detz, Sztuka przemawiania, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2007; S. Hamlin, Jak mówić, żeby nas słuchali, Petit, Warszawa 1996, s. 173-204; A. Wiszniewski, Jak przekonująco mówić i przemawiać, PWN, Warszawa 1994, s. 115-136.

Wróć