nr: 1/2017Powroty

Temat numeru

Język uczniów nauczania zintegrowanego – potoczny i familijny

Niniejszy artykuł stanowi analizę ewolucji kompetencji językowej – zwłaszcza definiowania pojęć – u uczniów szkoły podstawowej na przestrzeni nauczania zintegrowanego. W tym celu przeprowadziłam badania na grupie dzieci 6-letnich z oddziału przedszkolnego, będących u progu tego stopnia edukacji oraz uczniów klasy trzeciej, dzieci 9-letnich, kończących ten etap nauczania. Zadaniem badanych było zdefiniowanie tej samej listy pojęć, uprzednio wyselekcjonowanej odpowiednio do wieku dzieci. Analizie poddany został ogół dziecięcych wypowiedzi, nie tylko odpowiedzi kierowane do badającego, ale także komunikaty wewnątrzgrupowe wysyłane w trakcie badania.

 

Badanie przyniosło dość przewidywalne wyniki, jeśli chodzi o zasób słownictwa, konstrukcje gramatyczne, a także reakcje językowe i nasilenie niewerbalnych środków wyrazu, które towarzyszyły wypowiedziom dzieci. Zaobserwowane zróżnicowanie, wręcz zaawansowanie, gramatyki i leksyki, które następuje w ciągu tego trzyletniego etapu edukacyjnego, było porównywalne z analizami badaczy z poprzednich lat. Zjawiskiem osobliwym i ciekawym, które według mnie zasługuje na szczególną uwagę, co w niniejszym artykule umotywuję, są zaobserwowane cechy języka dzieci: potoczność i familijność oraz zmiana ich nasilenia na przestrzeni edukacji wczesnoszkolnej.

 

Język potoczny jest „odmianą języka etnicznego, która obsługuje sferę komunikacji codziennej […], określany także jako kolokwialny lub mówiony (oralny), jako codzienna obiegowa nieoficjalna polszczyzna” [1]. Ta odmiana języka typowa jest dla sytuacji codziennych, prywatnych, o niskim stopniu oficjalności [2]. Jej użycie przez dzieci w sytuacji szkolnej, która niejako narzuca pewien formalizm i dystans, można wytłumaczyć faktem, iż badanie zostało przeprowadzone nie w ramach zajęć, a w czasie wolnym. Badane dzieci traktowały spotkanie bardziej jako zabawę, niż jako formę sprawdzianu.

 

Na potoczność języka dziecięcych definicji wskazuje zarówno struktura gramatyczna wypowiedzi, jak i zasoby leksykalne [3]. Do odstępstw na płaszczyźnie struktury należy niepełność wypowiedzi spowodowana prawem ekonomii językowej. Powyższa cecha pojawia się w wypowiedziach pod różnymi postaciami:

 

1. Brak definiendum, oparcie definicji na kontekście, haśle użytym przez logopedę w pytaniu:

(Małżeństwo) To pan i pani, co mają razem dzieci. (Marcin, 6 lat),

2. Samo wyrażenie wskazujące, poparte gestem

(Wakacje) To! (wskazanie na plakat z nadmorskim pejzażem),

3. Samo definiendum

(Żenić się) Wziąść ślub! (Rita, 6 lat).

Ze względu na ekonomikę języka, typowe dla mowy potocznej jest bazowanie na kontekście, pomijanie bądź skracanie podmiotu:

 

(Śmiech) Śmiech to oznaka radości, ale też może być złośliwy. /→ ale śmiech też może być złośliwy/ (Magda, 9 lat)

(Lizus) To człowiek, który coś liże. Kto lubi lizaki? /→ Ktoś kto, lubi lizaki?/ (Kuba, 6 lat)

 

Stosowanie skrótów pozwala dzieciom na przekazanie większej ilości informacji, przy czym treści te niejednokrotnie są zbyteczne, redundantne, rozmijają się z zadanym tematem. Wiesława Dzieniarz tłumaczyła to zjawisko nasuwaniem się dziecku w trakcie mówienia bogactwa treści o silnym zabarwieniu emocjonalnym, co osłabia kontrolę pracy zdaniotwórczej. Badaczka nazwała to zjawisko potokiem składniowym, na który składają się długie wypowiedzenia z licznymi, luźnymi połączeniami [4]. Wynika to z faktu, że u dzieci podsystem odpowiadający za odpowiedniość, relewantność, nie jest w pełni rozwinięty [5]. W zebranym przeze mnie materiale pojawiły się następujące przykłady potoku składniowego:

 

(Lata) Jak przeżyłam trzy roki, to miałam trzy lata i trzy świeczki na torcie… na urodziny… Lubię urodziny… A w tym roku będę mieć sześć…(Gabrysia, 6 lat)

(Wieś) Wieś to miejscowość, gdzie mieszka dużo Wieśków. Mój wujcio ma tak na imię i jego sąsiad też. I mają pola. (Dawid, 6 lat)

 

O potoczności świadczy także duża frekwencja spójników łączących pewne myśli pojawiające się na bieżąco, typowa dla mowy spontanicznej, o czym wspomina w kontekście budowy zdań przez dzieci przedszkolne Małgorzata Święcicka, pisząc: „W wypowiedzeniach złożonych dominuje parataktyczny sposób łączenia członów wypowiedzeniowych. Mimo, że dzieci znają różne rodzaje zespoleń współrzędnych (m.in. rozłączne, wynikowe), najchętniej posługują się jednak wypowiedzeniami łącznymi i przeciwstawnymi. Wypowiedzenia składowe dodają do siebie za pomocą uniwersalnego spójnika i” [6]. Koncepcja M. Święcickiej znajduje potwierdzenie w przeprowadzonym przez mnie badaniu. Świadczą o tym przykłady:

 

(Rok) To jest długi czas, kiedy jest i zima i lato i znowu zima. (Ala, 6 lat)

(Schronisko) Schronisko chroni przed deszczem, głodem i zimnem ludzi i zwierzęta. (Kamil, 6 lat)

(Rówieśnicy) To ja i Emilka, i Ola! (Rita, 6 lat)

 

Kolejną własnością języka potocznego, która utrzymuje ciągłość wypowiedzi, jest powtarzanie wyrazów bądź zwrotów, które niejednokrotnie zapełniają lukę przeznaczoną na namysł mówiącego:

 

(Małżeństwo) Bo tak nie wolno. I to nie jest małżeństwo. Para powinna mieć ślub, żeby być małżeństwem, a potem dom, a potem dzieci. (Gabrysia, 6 lat)

(Śmiech) Śmiech pojawia się wtedy, gdy ktoś powie jakiś żart, i to jest dobre, ale też wtedy, gdy się coś komuś nie uda, i to jest złe.(Ala, 6 lat)

Inną wytyczną języka potocznego jest szyk przestawny, również powodowany tworzeniem informacji w chwili mówienia, co daje efekt „dopowiadania”:

(Szczeniak)  „Szczeniak”, bo gryzie szczękami. Pogryzł mi buty i plecak ten mój jamnik. (Kuba, 6 lat)

 

Charakterystyczna dla języka mówionego jest także konstrukcja doprecyzowująca, mająca na celu wyjaśnianie tego, co się powiedziało:

 

(Nowalijki) Nowalijki to wczesne warzywa… takie, które są najwcześniej. (Julka, 9 lat),

(Małżeństwo) Mi się kojarzy z takimi zwierzątkami: małżami. „Małże” podobnie brzmią. Podobnie się nazywają. Widziałem je nad zalewem.(Kuba, 6 lat).

 

W sferze leksykalnej potoczność wyraża się w:

 

1. Zaimkach „doprecyzowujących”, wskazujących:

(Szczenię) Szczenię to takie małe i milutkie szczenię. (Ola, 6 lat),

(Wieś) Wieś to jest taka wioska. (Marcin, 6 lat),

(Szczeniak) „Szczeniak”, bo gryzie szczękami. Pogryzł mi buty i plecak ten mój jamnik. (Kuba, 6 lat),

2. Wtrąceniach, zwrotach indywidualizujących:

(Więzy krwi) Dokładnie nie wiem. Słyszałem to określenie w filmie… ale rozumiem to jako

pochodzenie z tych samych przodków, bo wtedy płynie w nas wszystkich ta sama krew. (Rafał, 9 lat),

(Małżeństwo) Mi się kojarzy z takimi zwierzątkami: małżami. „Małże” podobnie brzmią. Podobnie się nazywają. Widziałem je nad zalewem.(Kuba, 6 lat),

3. Utartych zwrotach dyskusyjnych:

(Rówieśnicy) Chyba, co mają tyle samo lat. (Ania, 6 lat),

(Szczeniak) Raczej „szczeniak”, bo dużo szczeka. Nasz Ares ciągle szczekał, jak był mały. (Gabrysia, 6 lat),

4. Wyrazach obiegowych:

(Schronisko) Schronisko to dom dla psów, które wyrzucili okropni właściciele. (Ala, 6 lat)

okropny: dosłownie „nieładny”, „brzydki”, ale też „drastyczny”

potocznie: „zły”, „brutalny”, „bez serca”, np. „okropny ojciec”,

(Nowalijki) Nowalijki to nowe warzywa. (Klaudia, 9 lat)

nowy: dosłownie: „nie stary”, „niezniszczony”, „od niedawna istniejący”, „właśnie wynaleziony”

potocznie: „wcześnie wyrosły lub dojrzały” o roślinach, kwiatach, owocach i warzywach, np. „nowe ziemniaki”.

 

Potoczność języka nie może być jednak sprowadzana tylko do odmiany językowej czy stylu funkcjonalnego, gdyż wówczas nie ujmuje zjawiska konceptualizacji i kategoryzacji rzeczywistości, a także mechanizmów wymiany informacji. Należy ją rozpatrywać w kategoriach ogólnych relacji między wiedzą potoczną a wiedzą naukową i traktować ją jako odmianę języka, zestaw środków wyrazu, pewien sposób budowania tekstu, sposób porozumiewania się z jednej strony oraz sposób konceptualizacji świata z drugiej [7]. W języku potocznym zawiera się zatem proces tworzenia pojęć na bazie wiedzy ogólnej, czemu służy tworzenie definicji danego słowa. Wyjaśnienia te w tym specyficznym ujęciu można nazwać również otwartymi – w opozycji do zamkniętych, strukturalnych, naukowych – praktycznymi, „zdroworozsądkowymi” [8].

 

Język potoczny dziecka jest niejako odzwierciedleniem „języka społeczności”, w której żyje, ze szczególnym uwzględnieniem grupy rodzinnej i grupy rówieśniczej. Wspomniany jako pierwszy „język domu” jest niejako kolebką wszystkich przyszłych form aktywności językowej. Język familijny jest dostrzegalny w definicjach badanych dzieci, które czerpią z niego, a dzieci młodsze wrażliwsze i bardziej przywiązane do bliskich czynią wręcz z niego bazę dla swoich wypowiedzi, gdyż „właśnie więź emocjonalna między dzieckiem a najbliższym otoczeniem sprzyja prawidłowemu rozwojowi mowy” [9], a „dziecko uczy się określonego kodu, uczestnicząc w życiu grup społecznych, szczególnie rodziny” [10].

 

Namiastką „języka domu” jest używanie przez dzieci zdrobnień, jako form, które często słyszą ze strony dorosłych w opisach, komunikatach do nich kierowanych, a nawet są one przez opiekunów wobec dzieci egzekwowane podczas zwrotu do innych członków rodziny, uważane za grzecznościowe, wyrażające szacunek i bliskość.

 

Zdrobnienia, a nawet spieszczenia mogą dotyczyć:

 

1. Ich osoby (używane czule i troskliwie przez opiekunów, niekiedy niefunkcjonujące w ogólnym języku, których źródłem są zdarzenia wewnątrzrodzinne, rozwój mowy dziecka i jego realizacje językowe na wczesnych etapach rozwoju mowy, znane tylko wąskiemu gronu osób bliskich), co przejawia się w autoprezentacji za pomocą spieszczonego imieniem:

(Autoprezentacja) Mam na imię Ritka. Chodzę do zerówki. (Rita, 6 lat),

2. Innych członków rodziny (celem okazania uczucia, szacunku; być może wymagane od dziecka w kontaktach rodzinnych jako „grzecznościowe”):

a) imiona:

(Ciocia) Ja mam ciocie: Krysię i Jolę. Są fajne. Kupują mi zabawki. (Jaś, 6 lat),

b) relacje/pokrewieństwo:

(Samotność) Samotność jest jak ktoś umrze. Moja babcia jest samotna, bo dziadzio umarł. (Dawid, 6 lat),

(Wieś) Wieś to miejscowość, gdzie mieszka dużo Wieśków. Mój wujcio ma tak na imię i jego sąsiad też. I mają pola. (Dawid, 6 lat),

3. Przedmiotów i obiektów z ich otoczenia:

(Nowalijki) Albo nowe konwalijki! (Ala, 6 lat),

(Wieś) To jest tam, gdzie są łąki, gdzie się pasą krówki. Widziałam, jak byłam u babci. (Gabrysia, 6 lat),

(Wieś) Na wsi mieszkają prości ludzie, którzy żyją w małych domkach. (Kamil, 6 lat).

 

Język familijny znajduje swoje odbicie także w licznych nawiązaniach, porównaniach i przykładach zaczerpniętych z własnego życia rodzinnego. Niektóre z dzieci w formach tych przejawiają mocne przywiązanie do członków swojej rodziny. O ile jednokrotne wspomnienie nie daje podstaw do takich wniosków, o tyle trzykrotne przywołanie przez dziewczynkę mamy i dwukrotne siostry (Ala, 6 lat) lub przez chłopca dwukrotne babci (Dawid, 6 lat) wskazuje na bardzo bliskie relacje. Nie są one priorytetowe w przeprowadzonym badaniu, niemniej, dla wychowawcy powinny być wyraźnym sygnałem i namiastką obrazu sytuacji domowej, gdyż swobodna wypowiedź dziecka może dostarczyć więcej informacji niż bezpośredni wywiad. „Środowisko społeczne stanowi jeden z najważniejszych czynników determinujących rozwój psychiczny dziecka oraz jego powodzenie w nauce szkolnej. Pełna charakterystyka ucznia, a zwłaszcza wszelkie próby wyjaśnienia przyczyn trudności w nauce wymagają więc poznania środowiska, w jakim ono przebywa. Dom rodzinny i szkoła są takimi środowiskami […]” [11]. Wspomniane przypadki mogą zatem świadczyć o niepełnej rodzinie (wychowaniu bez ojca – w pierwszym przypadku, bez rodziców – w przypadku drugim); zbytnim zaangażowaniu dzieci w problemy rodzinne (w pierwszym przypadku – styl życia siostry, w drugim – śmierć dziadka i choroba babci), co negatywnie może odbić się na ich rozwoju.

 

Częste wspominanie o konkretnych osobach bliskich, prócz relacji dziecka z krewnymi wskazuje na jakże ważną pozycję dziecka w rodzinie. „Prototypem pozycji, jaką zajmuje jednostka w otaczającym ją świecie, jest często pozycja, jaką zajmuje dziecko w rodzinie. Pozycja w rodzinie zależy od bardzo wielu czynników, a wśród nich najważniejszym wydaje się emocjonalny stosunek rodziców do dziecka, zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa. Pozycja dziecka zależy także od struktury rodziny. Inna jest pozycja rozpieszczonego jedynaka, inna dziecka najstarszego. Inna jest pozycja jedynego chłopca wśród wielu sióstr, odmienna wówczas, gdy jest on jednym z wielu synów. Na pozycję dziecka może wpływać także różnica wieku między nimi, a pozostałymi członkami rodzeństwa, stan zdrowia, poziom rozwoju umysłowego” [12], jak zauważały Maria Przetacznik-Gierkowska i Grażyna Makiełło-Jarża. Oto przykład:

 

(Ciocia) Ja mam ciocie: Krysię i Jolę. Są fajne. Kupują mi zabawki. (Jaś, 6 lat).

 

Powyższa wypowiedź wraz z towarzyszącym jej żywym, energicznym, ekspresyjnym i nieco egoistycznym zachowaniem pozwala sądzić, iż chłopiec jest dzieckiem rozpieszczonym, ma w domu pozycję „ulubieńca”. W jego wypowiedzi pojawiają się tylko kobiety, co pozwala wnioskować niepełność rodziny. Późniejszy wywiad z wychowawcą potwierdza przypuszczenia: jest to jedynak wychowywany przez matkę, ciocię i babcię, model wychowawczy oparty na braku i nieobecności męskiego wzoru postępowania, co przekłada się na problemy z zachowaniem i komunikacją interpersonalną.

 

Prócz odwołań do członków rodziny, istotne w wypowiedziach dzieci są także nawiązania do wydarzeń, rytuałów, które w rodzinie mają miejsce. Wspominanie o nich jest doskonałą informacją dla wychowawcy na temat warunków i relacji w rodzinnym środowisku dziecka.

 

(Sylwester) Wtedy są petardy i pijemy szampana takiego dla dzieci, a dorośli takiego dla

dorosłych. (Kamil, 6 lat)

(→ liczba mnoga zdradza silną przynależność do rodziny, zwłaszcza jej najmłodszego pokolenia; wyraźnie zaznaczenie zasad panujących w rodzinie)

(Lata) Jak przeżyłam trzy roki, to miałam trzy lata i trzy świeczki na torcie… na urodziny… Lubię urodziny… A w tym roku będę mieć sześć…(Gabrysia, 6 lat)

(→ rytualne, rokroczne i huczne świętowanie urodzin dziecka)

(Żenić się) To dwóch ludzi, co się żenią, idą do kościoła, żeby sobie założyć obrączki. Pani młoda ma białą suknię i welon, a pan młody też jest ładnie ubrany. (Ola, 6 lat)

(→ uczestnictwo dziecka w obrządkach, świętach, przyjęciach)

(Wakacje) W wakacje nie trzeba chodzić do szkoły i można jechać nad morze albo w góry. (Dawid, 6 lat)

(→ rola sportu, rekreacji i wypoczynku w życiu rodzinnym)

Zatem na bazie wypowiedzi dzieci wywnioskować można ich stosunek do poszczególnych członków rodziny (rodziców, dziadków, rodzeństwa – powyższe przykłady: siostry – Rita, 6 lat; matka, siostra – Ala, 6 lat; babcia, dziadkowie – Dawid, 6 lat) oraz pozycję uprzywilejowaną lub odrzuconą, co składa się na kwestię fundamentalną: model rodzinny i wychowawczy, który realizują opiekunowie.

 

Tendencja czerpania z „języka domu” znika w wieku późniejszym. Tłumaczyć można to faktem poszerzenia obszaru językowego o nowy, edukacyjny, który obejmuje, prócz szerszych kontaktów interpersonalnych na poziomie szkoły, naukę czytania i pisania. Maria Przetacznik-Gierkowska i Grażyna Makiełło-Jarża wskazywały, że „przyczyną pewnego zastoju w zakresie aktywności werbalnej u dzieci 7-9-letnich może być również koncentracja dziecka na przyswojeniu czytania i pisania” [13]. Źródłem wiedzy i doświadczeń staje się nie rodzic, opiekun, krewny, ale przede wszystkim – szkoła. Dziecko, dzięki samodzielności, jaką daje umiejętność swobodnego czytania i pisania, może we własnym zakresie zgłębiać interesujące go dziedziny. Obszar językowy dziecka wychodzi zatem z wiekiem poza ognisko domowe i nabiera, dzięki językowi kontaktów szkolnych oraz podręczników i lektur, charakteru subiektywnego i ogólnego. Postawy i wzory – w tym językowe – powstałe w wyniku wychowania w rodzinie tkwią silnie w każdym człowieku, choć często pozostają w sprzeczności z internalizowanymi później świadomie ustosunkowaniami i wzorami [14].

 

Przeprowadzona obserwacja nasuwa zatem cztery główne wnioski:

 

1. Język familijny jest typowy dla dzieci w wieku przedszkolnym i na wczesnych etapach nauczania zintegrowanego. Wiąże się z typową dla dzieci w tym wieku emocjonalnością i ekspresywnością,

2. W klasach drugiej, trzeciej tendencja do użycia języka familijnego przez uczniów, przynajmniej w sytuacji szkolnej, zanika, co wynika z faktu usamodzielnienia się, przewagi wpływu grupy rówieśniczej nad rolą rodziny,

3. Język potoczny silnie eksponowany jest na wszystkich etapach nauczania zintegrowanego, co silnie wiąże się z faktem funkcjonowania na płaszczyźnie wiedzy zdroworozsądkowej. Konstrukcje językowe i leksyka zaczerpnięte są z obiegowej polszczyzny zasłyszanej w codziennych sytuacjach. W klasach młodszych potoczność powoduje skłonność do ekonomiki języka, celem wyrażania w szybkim tempie wielu treści, zaś w klasach starszych – chęć akceptacji ze strony grupy rówieśniczej, dostosowanie formy wypowiedzi do reszty użytkowników,

4. Język potoczny pod koniec klasy trzeciej zanika, czego powodem jest egzekwowanie od uczniów oficjalnej odmiany języka, zarówno w formie ustnej podczas wystąpień, odpowiedzi, jak i w wersji pisemnej, w postaci zadań i sprawdzianów. Obszar wiedzy zdroworozsądkowej jest poszerzany o wiedzę abstrakcyjną, wprowadzane są nowe terminologie, co w klasie czwartej skutkuje wyraźnym podziałem na poszczególne przedmioty humanistyczne i matematyczno-przyrodnicze, eliminuje to potoczność na rzecz naukowości języka.



[1] J. Warchala, Przemiany modelu rodziny jako czynnik poszerzania się sfery występowania języka potocznego, „Postscriptum” 2002, nr 2-3, s. 64-69.

[2] Tamże.

[3] J. Warchala, Kategoria potoczności w języku, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2005, s. 174-181.

[4] W. Dzieniarz, Charakterystyczne cechy mowy potocznej dzieci, w: Językowy obraz świata dzieci i młodzieży, red. J. Ożdżyński, Wydawnictwo Naukowe WSP, Kraków 1995, s. 280.

[5] A. Nino, C. Snow, Dzieci jako rozmówcy, w: Psychologia języka dziecka, red. B. Bokus, G. W. Shugar, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2007, s. 310.

[6] M. Święcicka, Umiejętności zdaniotwórcze dzieci w wieku przedszkolnym, w: Sprawności językowe, red. J. Ożdżyński i T. Rittel, Kraków 1997, s. 239.

[7] J. Warchala, Przemiany…, dz. cyt., s. 64-69.

[8] M. Karwatowska, Definicje w dyskursie lekcyjnym w klasach II-III, w: Językowy…, dz. cyt., s. 148.

[9] B. Kaczmarek, Mózgowa organizacja mowy, Agencja Wydawniczo-Handlowa AD, Lublin 1995, s. 107.

[10] M. Ligęza, Podstawy psycholingwistyki rozwojowej, w: Logopedia – pytania i odpowiedzi, red. T. Gałkowski i G. Jastrzębowska, t.1, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2003, s. 285.

[11] J. Strelau, A. Jurkowski, Z. Putkiewicz, Podstawy psychologii dla nauczycieli, Państwowe Wydawnictwo Naukowe Warszawa 1979, s. 306.

[12] M. Przetacznik-Gierkowska, G. Makiełło-Jarża, Psychologia rozwojowa i wychowawcza wieku dziecięcego, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1985, s. 390.

[13] Tamże, s. 252.

[14] Tamże, s. 390.

Wróć